Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NPD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NPD. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2019

Ewangelia Jana, rozdział 6 | NPD










Nowy Przekład Dynamiczny - Nowy Testament we współczesnym języku polskim z komentarzem filologicznym, historycznym i teologicznym

niedziela, 3 listopada 2019

Uczeń wg Ewangelii Jana

W oryginalnym tekście Jan w ogóle nie używa rzeczownika „zaufanie” (wiara), natomiast stosuje czasownik „ufać” (wierzyć) aż 98 razy. Pokazuje to, że Jan nie rozpatruje wiary w kontekście zespołu przekonań intelektualnych. Nie są one dla niego podstawą do stwierdzenia, czy ktoś jest wierzący, czy nie. W swej relacji o Chrystusie pokazuje wiele osób, które rozumiały, że Jezus jest Mesjaszem (gr. Chrystusem), choć niewiele z nich było gotowych stać się Jego uczniami. Przedstawia także innych, którzy byli intelektualnymi zwolennikami Jezusa, a nawet jego wielbicielami, lecz ostatecznie nie potrafili się zdobyć na decyzję porzucenia wszystkiego i pójścia za Nim, a więc na przystąpienie do grupy Jego uczniów. Pokazuje też takich, którzy stali się uczniami, lecz po uczynieniu pierwszych kroków wiary nie wytrwali i odstąpili lub odwrócili się od Jezusa. Z przekazu Jana można więc wynieść wniosek, że jedynie naśladowanie postawy Jezusa oraz trwanie w całkowitej ufności do Niego i tylko do Niego jest w biblijnym sensie pełnią wiary chrześcijańskiej. W wierze tej nie ma miejsca dla innych „bogów”, innych „pośredników”, innych „świętych”. Jezus jest jedynym Zbawicielem (Dz 4,12), jedynym Pośrednikiem (1 Tm 2,5; Hbr 9,15) i jedynym Świętym (1 P 3,15), ponieważ On jest Bogiem bliskim (Mt 1,23; Ap 21,3) oraz Bogiem Wszechwładnym zasiadającym na Tronie w Niebiosach.

Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Jana (NPD)

środa, 5 września 2018

Spowiedź czy homologacja?

1 List Jana, rozdział 1

8 Lecz jeśli ktoś z nas twierdziłby, że nie ma w nim grzechu, znaczyłoby to tylko, że sam siebie oszukuje i nie ma w nim Prawdy. 9 Jeśli jednak zgadzamy się z Bogiem w kwestii naszych grzechów, to znaczy gdy przyjmujemy Jego punkt widzenia*, wówczas On - zgodnie ze swą obietnicą -  całkowicie je nam odpuszcza i okrywa nas sprawiedliwością Jezusa, która w oczach Najwyższego oczyszcza nas z wszelkiej nieprawości.

*W zdaniu tym mamy istotny warunek: „Jeśli jednak zgadzamy się z Bogiem w kwestii naszych grzechów...” inni tłumaczą „Jeśli wyznajemy nasze grzechy”, gdzie słowo „wyznajemy” jest tłumaczeniem gr. homologeo, które oznacza pełne zgodzenie się z czyjąś opinią, zgodne z kimś mówienie, potwierdzenie czegoś. Chodzi więc o zgodzenie się z Bogiem w tym, co On nazywa grzechem. Niestety, współczesne popularne rozumienie greckiej frazy „wyznawać grzechy” nie oddaje w pełni uznania przez człowieka swojej grzeszności. W powszechnym przekonaniu podkreśla fakt przekazania komuś informacji o swoim grzesznym zachowaniu lub postępku. Jednak nikt przecież nie może powiedzieć (wyznać) Bogu czegoś, czego On sam by wcześniej już nie wiedział. Nie możemy Go niczym zaskoczyć ani wyjawić Mu jakiejkolwiek choćby najmroczniejszej tajemnicy, której On by nie znał. Gdy grzeszymy, On doskonale wszystko widzi, nawet jeśli czynimy to tylko w głębi naszego serca. Homologeo zaś zwraca uwagę na to: (1) Czy zgadzamy się z Bogiem, że grzechem jest to, co On uważa za grzech i przyznajemy Mu słuszność, ponieważ to On definiuje, co jest święte, a co grzeszne, co jest światłością, a co ciemnością; (2) czy zgadzamy się z Bożym sposobem rozwiązania problemu naszego grzechu, a więc z tym, że jedynym rozwiązaniem problemu naszego grzechu jest krew Jezusa przelana na krzyżu. Do rozwiązania tego nie jesteśmy wstanie dodać czegokolwiek, gdyż Jego ofiara jest jedyną skuteczną i w pełni wystarczającą ofiarą za grzech; (3) czy zgadzamy się z Bogiem że wynikająca z grzechu krzywda powinna zostać naprawiona i naprawiamy to, co zostało zniszczone, o ile jest to jeszcze w naszej mocy; (4) czy zgadzamy się z Bożym stosunkiem do grzechu, a więc odrzuceniem grzechu, odłączeniem się od niego. Chodzi tu o znienawidzenie zarówno samego grzechu, jak i wszystkiego, co do niego prowadzi. Te cztery elementy zgodzenia się z Bogiem są istotą terminu homologeo. We współczesnym języku być może lepszym terminem niż „wyznanie grzechu” byłoby wręcz określenie: „homologowanie się wg Bożych standardów” lub „uzyskanie Bożej homologacji”. Wprowadzona w VI w. przez mnichów iroszkockich indywidualna spowiedź w konfesjonale (a więc w miejscu konfesji, czyli wyznania) wraz z ustalonymi przez nich księgami zawierającymi taryfy pokutne, zupełnie nie oddawały sensu homologeo.




Listy Jana - Nowy Przekład Dynamiczny
Nowy Testament we współczesnym języku polskim z komentarzem filologicznym, historycznym i teologicznym.