Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chambers Oswald. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chambers Oswald. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2024

Strach

(teksty opublikowane na łamach czasopisma „Tongues of Fire” 1914 roku)

„Gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie lękajcie się; to bowiem musi stać się najpierw, lecz nie zaraz potem będzie koniec” (Łk 21:9).
Nasz Pan mówił wiele o tragediach i katastrofach, a my rozmyślnie zamykamy nasze oczy, serca i umysły na te słowa, a potem, gdy rzeczy te nadchodzą, jeśli w ogóle coś myślimy, to jesteśmy na krawędzi szaleństwa, nie wiedząc, co dalej począć.
„Lecz to wam powiedziałem, abyście, gdy przyjdzie ich godzina, wspomnieli na to, że Ja wam powiedziałem, a tego wam na początku nie mówiłem, bo byłem z wami” (J 16:4).
Takie pytanie jest obecne dziś na ustach ludzkich: Czy wojna jest od diabła, czy od Boga? Ani od jednego, ani od drugiego. Jest od człowieka, choć Bóg i diabeł obaj za nią stoją. Wojna jest konfliktem wól, jednostek lub narodów, a właśnie teraz, doświadczamy wielkiego konfliktu wól narodów. Jeśli jedni nie mogą nakłonić innych do przyjęcia swojej woli poprzez dyplomację, to ostatnią instancją pozostaję wojna i zawsze nią będzie, do czasu, aż Jezus Chrystus ustanowi swoje Królestwo.

***
„O wojnach i rozruchach (...) to bowiem musi stać się najpierw”.
Nasz Pan podkreśla nieuniknioność tragedii. W samym środku rozmowy ze swoimi uczniami, bez paniki, emocji czy lęku, mówi: „Musicie pogodzić się z tym, że nadejdą te rzeczy, z wojnami, złością, nienawiścią, zazdrością, pogardą, wygnaniem i ze śmiercią. Mówię to wam po to, abyście, gdy nadejdą, pamiętali, że mówiłem wam o nich i się nie bali”.

Czy mamy świadomość tego, że najgorsze musi się zdarzyć? A jednak Jezus mówi: Gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie lękajcie się. Nie tylko słyszymy o wojnach i zamieszkach, ale one są tutaj obecne: To nie jest wyobraźnia, to nie reportaże w gazetach. ale rzeczywistość i nie da się od niej uciec. Wojna, taka, jakiej jeszcze historia świata nie widziała, właśnie się zaczęła.
Jezus Chrystus nie powiedział: „Zrozumiecie dlaczego wojna się zaczęła”, ale „Nie bójcie się, nie panikujcie”. Zatrważająca jest świadomość, że ignorujemy to, co powiedział nam Jezus Chrystus. Powiedział, że narody skończą wojną, rozlewem krwi i chaosem; ignorujemy Jego słowa, a gdy nadchodzi wojna, tracimy wiarę w Boga, odchodzimy od zmysłów i panikujemy. Podstawą paniki jest zawsze tchórzostwo.

Nie bój się. Jest jedna rzecz, która jest gorsza niż wojna i tą rzeczą jest grzech. To, co nas zaskakuje, nie zaskakuje Boga. Jesteśmy przerażeni, gdy nasz porządek społeczny rozpada się na kawałki, i słusznie. Jesteśmy sterroryzowani przez śmierć setek ludzi, ale zapominamy, że jest coś gorszego — próżne życia przeżywane w naszych miastach i wioskach z dnia na dzień, z roku na rok — ludzie nieposiadający ani śladu czystości w swoich śmiertelnych żywotach. To jest gorsze.

Ilu z nas w czasach pokoju i ładu społecznego przykłada jakąkolwiek wagę do stanu ludzkich serc wobec Boga? A jednak to właśnie to sprawia w sercu Boga ból; nie wojny i zniszczenia, które burzą nasz spokój. Ludzka dusza jest tak tajemnicza, że w chwili wielkiej tragedii ludzie muszą zmierzyć się z rzeczami, do których nigdy nie przykładali wagi, a w chwili śmierci, niezwykłe jest to, co dzieje się w ludzkim sercu względem Boga.

Czy terror, który panuje na świecie, wywołuje panikę: panikę zrodzoną z tchórzostwa i egoizmu? Każdy, kto wpada w panikę, rzuca się po wszystko zawsze dla siebie, bez względu na to, czy jest to cukier, masło czy państwo. Jezus nigdy by nie pozwolił, aby Jego uczniowie panikowali. Jedną z największych zbrodni, jaką mógł popełnić uczeń, wedle Jezusa Chrystusa, to martwić się. Gdy tylko zaczynamy kalkulować wykluczywszy Boga, popełniamy grzech.
Nie obruszaj się, bo to prowadzi do złego (Ps 37:8 NBG). Stawmy czoła faktom. Niewielu z nas jest w stanie stawić czoła faktom, wolimy nasze fikcje. Nasz Pan uczy nas, abyśmy zawsze w pełni potrafili stawić czoła faktom i mówi: Gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie lękajcie się. Bać się, to najbardziej naturalna rzecz na świecie. Nie ma serca mężczyzny ani kobiety, które naturalnie by się nie bało tych rzeczy, ale dowodem na to, że Boża łaska działa pośród nas jest to, że nie dajemy się im sterroryzować.
Nasze nastawienie musi być następujące: „Ojcze! nie wiem, co oznaczają te rzeczy: głód i cierpienie: ale Ty powiedziałeś: niech się nie trwoży wasze serce, więc mu trwożyć się nie pozwolę; moją ufność pokładam w Tobie”. Oto prawdziwe świadectwo wiary.

Łatwo jest ufać Bogu, gdy nie ma problemów, ale to w ogóle nie jest zaufanie, to po prostu przyzwolenie na to, aby nasz umysł spoczywał w beztroskim nastroju; ale gdy na dom spadnie choroba, gdy przyjdą trudności, gdy przyjdzie śmierć, gdzie jest nasze zaufanie do Boga? Najlepszym dowodem na to, że Boża łaska działa w naszych sercach jest to, że nie panikujemy.

***

Jeśli możemy powiedzieć: „Zostałem ożywiony przez Ducha, i teraz widzę Bożą zasadę”, to działający w nas Duch Boży pokaże nam, czego należy jeszcze się wyrzec. Musi nastąpić wyrzeczenie się mojego prawa do mnie samego na każdym jego etapie i na jego warunkach. Czy jestem gotowy wyrzec się mojego prawa do mojego życia, rzeczy, które posiadam, mojego prawa do uczuć, mojego prawa do wszystkiego? Czy chcę być dzieckiem Bożym i być utożsamionym ze śmiercią Jezusa Chrystusa do tego stopnia, iż wiem, że ja sam zostałem ukrzyżowany wraz z Nim?

Możemy doświadczyć ostrego, bolesnego rozczarowania, zanim uda nam się prawdziwie wyrzec. Gdy człowiek zobaczy siebie naprawdę takim, jakim widzi go Pan Jezus Chrystus, to szokuje go nie obrzydlistwo cielesnych grzechów społecznych, ale paskudna natura pychy jego serca skierowana przeciwko Panu Jezusowi Chrystusowi: wstyd, strach, rozpaczliwe przeświadczenie o winie powstają z chwilą, gdy uświadamiamy sobie, kim jesteśmy w świetle Jezusa Chrystusa, gdy Duch Boży nam Go objawia. Oto prawdziwy dar pokuty i prawdziwe jej znaczenie.

Czy mamisz swoją własną duszę intelektualnym zrozumieniem Bożych proroczych prawd, podczas gdy w ogóle nie jesteś gotowy, aby w życiu moralnym, duchowym i powszednim spotkać się z Nim? Oby Bóg pozwolił, aby dzisiaj Duch Boży mógł zstąpić na ciebie i na mnie, abyśmy poznali, czy żyjemy życiem wyrzeczonym.


Jeśli mamy latać, to rzeczy, które mogłyby nas powstrzymać, nie mogą mieć nad nami żadnej władzy. Żądze ciała, pożądliwości umysłu, rzeczy posiadane, wszystko to musi ustąpić. Jedną rzecz sobie dziś uświadamiamy, że dla większości z nas, cywilizowane życie jest wyszukanym sposobem radzenia sobie bez Boga. Nie żyjemy życiem ukrytym z Chrystusem w Bogu, żyjemy życiem obfitości rzeczy, które posiadamy. Teraz zostały zagrożone, a terror, panika i umysłowy debilizm pochwyciły ludzi, którzy nie tak dawno temu byli bardzo trzeźwi i gardzili prawdami przedstawianymi przez Zielonoświątkową Ligę Modlitwy albo Armię Zabawienia; ale wstrząśnięte zostały filary ich azylu. Dzięki Bogu, On ciągle daje nam Swojego potężnego, zwycięskiego, zachęcającego Ducha. Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: to prawdziwe i osobiste doświadczenie.

***

„My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostaniemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem” (2Kor 3:18).
Czy przeżywasz teraz bolesne wzburzenie spowodowane przez fale i bałwany Jego opatrznościowego przyzwolenia, a wywróciwszy, jak gdyby, kamienie węgielne twojej wiary, wciąż nie znajdujesz studni pokoju i radości ani pocieszenia — wszystko jest jałową ziemią? W takim wypadku spójrz w górę i odbierz niezmącony pokój naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ponad wszelkimi wojnami i bólem, i trudnościami On panuje pełen pokoju.

***

„Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu” (Mt 24:7).
Słowa Charlesa Kingsleya przytoczone wcześniej zdumiewająco celnie opisują dzień, w którym widzimy krew i ogień, i kłęby dymu, dzień Pański, który jest tak blisko. Gdy pomyślimy, że „kwiat” Imperium Brytyjskiego może być skoszony tego lata, że „kwiat” Niemiec właśnie jest koszony, że „kwiat” Francji został złamany i zdeptany w ziemi Flandrii, to myśl ta jest zaiste przerażająca. Zaprawdę jest to dzień, w którym widzimy krew i ogień, i kłęby dymu. Obrazy i wiersze inspirowane przez złamane serca, a także przepadnięcie kruchych i pięknych ideałów, były i są malowane i pisane, w śmiałości niemal bluźnierczej, w świadomości zrodzonej z agonii.
Łatwo jest krytykować ich twórców, stojąc w miejscu surowego bezpieczeństwa wykrystalizowanej ortodoksji, ale lepiej by było, gdybyśmy pamiętali, że wołanie ludzkiego serca, tak długo zaślepiane na Boga przez boga świata tego, gdy nagle zostało olśnione, aby zobaczyć alchemię piekła wyrażoną w rzezi, widzi obrazem rozmytym i zniekształconym, lecz strzeżmy się, abyśmy nie zapomnieli, że rzeczy te mogą być połowicznym wyrazem uwielbienia.

***

Nie wyobrażajmy sobie, że „lęk bezradnych narodów” dokładnie oznacza wojnę. Wojna jest naturalną reakcją na wyzwanie rzucone dumie narodowej; lęk bezradnych narodów jest jednak diaboliczną reakcją na pożądliwość, wiodącą ludzi do rewolucji, buntu i anarchii. W Psalmie 65:8 czytamy: „Uśmierzasz szum morza, szum fal jego i wzburzenie narodów”; a słowa tę mogą nas poprowadzić do właściwej interpretacji słów naszego Pana przywołanych powyżej: szum morza odnosi się bowiem do narodów.
Te złowieszcze pomruki przed wybuchem wojny, te złowrogie dźwięki w trakcie wojny, na rzece Clyde, te nieregularne, niezdyscyplinowane porywy w krajach neutralnych takich jak Ameryka, jak i nawałniki burzowe, które okresowo występują w Niemczech, wszystkie są brzemienne w znaki.

Środa, 3 marca 1915 roku:
„Telegram z Berlina oznajmia, że w trakcie drugiego czytania budżetu przed Ministrem Spraw Wewnętrznych w Pruskim Bundestagu, Dr Liebnecht, członek partii socjalistycznej, przemawiając przed niemal pustą lzbą, stwierdził, iż postawa burżuazji wobec kwestii prawa wyborczego nie oznacza wcale demokratyzacji rządu, ale jeszcze bardziej konsekwentną plutokratyzację poprzez wielokrotne głosowania. - Dla Narodowych Liberałów — powiedział — wojna jest ważnym przedsięwzięciem gospodarczo-politycznym. Demokratyzacja polityki zagranicznej i wewnętrznej we wszystkich krajach zapobiegłaby wojnie. Jedynym wybawieniem dla mas ludzkich jest międzynarodowa wojna klas. Skończmy z hipokryzją partyjnego pokoju. Naprzód ku wojnie klas przeciwko wojnie”.

To zaiste ponure oznaki, a zastanówmy się, kto powstrzyma bezprawny tłum, gdy zginie „kwiat” naszego własnego kraju, Francji i Niemiec? Zaprawdę, pełne są strasznej groźby słowa naszego Pana mówiące, że ludzie omdlewać będą z trwogi.
Dobrze byłoby także przytoczyć tutaj Abrahama Lincolna, mówiąc o ważnym czynniku dla tego lęku bezradnych narodów. Powiedział to tuż przed swoją śmiercią, którą poniósł w wyniku zamachu:

„Widzę w niedalekiej przyszłości zbliżający się kryzys, który spędza mi sen z powiek i sprawia, że trzęsę się ze strachu, myśląc o bezpieczeństwie mego kraju. Na tronie osadzone zostały korporacje i nadeszła epoka walki na szczytach, a obecnie przechodnia władza w kraju będzie chciała osadzić się na stałe, wykorzystując do tego ludzką naiwność aż do czasu, gdy bogactwo zgromadzone zostanie w kilku zaledwie rękach, dla Republiki zaś będzie to oznaczało koniec”. 

Wiele rzeczy się wypiera, ale my, jako Boże dzieci, nie mamy prawa dać się zaskoczyć. Gdy nasz Pan przemawia w sposób tak oczywisty, obserwujmy, w jaki sposób słowo wypełniane jest przez historię, i czuwajmy na modlitwie.

***

-Inne cytaty z książek Chambersa

-Film biograficzny o Chambersie - wersja PL


Oswald Chambers - Dyscypliny chrześcijańskiego życia


wtorek, 6 lipca 2021

Ludzie są szczęśliwi bez Boga

Psalm 73 opisuje złego człowieka, posiadającego wszystko, czego dusza zapragnie; jest to wyraz satysfakcji, jaką dusza znajduje poza Bogiem. Gdy Salomon mówi, że bojaźń Pańska będzie "odświeżała twoje kości" (Prz 3,8), to mówi o fizycznych kościach, na które ma zadziwiający wpływ stan życia duszy. W Ewangelii Łukasza, rozdziale 11 nasz Pan podaje opis złego człowieka: "Gdy zbrojny mocarz strzeże swego zamku, bezpieczne jest mienie jego”, to znaczy gdy szatan, książę tego świata, strzeże ten świat, swe mienie - dusze ludzi są bezpieczne i spokojne; są oni całkiem szczęśliwi, radośni i pełni życia. Jednym z najbardziej mylących stwierdzeń jest to, że ludzie oddani sprawom doczesnym nie przeżywają radosnych chwil; wręcz przeciwnie, spędzają oni życie bardzo radośnie. Problemem jest fakt, że ich szczęście oparte jest na złej podstawie i kiedy zbliżają się do Jezusa Chrystusa, który jest wrogiem wszelkiej takiej szczęśliwości, doświadczają udręki. Ludzie muszą się przekonać, że Jezus Chrystus posiada lepszy, wyższy rodzaj życia dla nich, w przeciwnym bowiem razie odczują, że lepiej dla nich będzie nie zbliżać się do Niego. Kiedy światowy człowiek, szczęśliwy, moralny i uczciwy, zostaje postawiony wobec Jezusa Chrystusa, przychodzącego, by zniszczyć całe to szczęście i spokój, a następnie przenieść je na inny poziom, musi być przekonany, że Jezus Chrystus jest właściwą Osobą, która może to zrobić. Tak więc ewangelia, zamiast być atrakcyjna i pociągająca na samym początku, spotyka się z całkowicie przeciwną reakcją. Kiedy zostaje ona przedstawiona człowiekowi nie zbawionemu, który jest zdrowy, szczęśliwy i cieszy się życiem, to z miejsca pojawia się w nim gwałtowna opozycja (nie jest to zasada). Ewangelia Jezusa Chrystusa nie pokazuje tego, czego ludzie pragną, lecz dokładnie to, czego potrzebują. Dopóki mówisz o byciu szczęśliwym, pełnym pokoju, ludzie z przyjemnością cię słuchają; powiedz jednak o zmianie wewnętrznej postawy duszy, która ma się dokonać, o tym, że "ogród" duszy na samym początku musi zostać przemieniony w pustkowie, a następnie w ogród Pana - a zobaczysz, że z miejsca napotkasz sprzeciw.


Oswald Chambers - Psychologia biblijna


środa, 10 lutego 2021

Leczenie dusz

Pierwszą rzeczą, którą chcę powiedzieć pracownikom chrześcijańskim, jest to, abyście nigdy nie współczuli głupiej duszy. Współczujcie chorej duszy, współczujcie nienormalnej duszy - współczucie jest potrzebne niemal w stosunku do każdej duszy, ale nie duszy głupiej; nigdy nie okazujcie współczucia w obliczu głupoty w podejściu duszy do Boga.

***

Chcę jeszcze skierować słowo ostrzeżenia do pracowników Bożych, a szczególnie nauczycieli szkół niedzielnych i zwiastujących ewangelię - wystrzegajcie się sideł jakimi jest stawianie w waszym umyśle czegokolwiek nad Jezusem Chrystusem. Jeśli na pierwszym miejscu postawicie potrzeby swoich ludzi, to coś stanie pomiędzy wami a mocą Bożą.

Oswald Chambers - Pracownicy Boży - leczenie dusz


wtorek, 15 października 2019

Cierpienie - modlitwa - charakter

Sam Bóg, nasz Pan, Jezus Chrystus i święci są przykładami sprzeczności, co do każdej normy zachowania, poza jedną, tj. normą osobistej odpowiedzialności wobec Boga na podstawie osobistego charakteru. W chwilach, gdy nadchodzą przypominające siebie próby, święci podejmują różne decyzje - czy wszystkie tak różne decyzje mogą być prawidłowe? Oczywiście mogą, ponieważ decyzje podejmowane są na podstawie osobistego charakteru i odpowiedzialności wobec Boga. Największy błąd popełniany przez świętych polega na tym, iż mówią: „Ponieważ tak się zachowałem w trakcie tego kryzysu, to jest to zasada właściwego postępowania dla wszystkich”. Nonsens! Bóg jest Suwerenny, a Jego drogi dają się poznać na podstawie dorobku konkretnego charakteru. Jeden z najgorszych sposobów rozumowania polega na stawianiu ryzykownych hipotez odnośnie woli Bożej. Żaden święty nie będzie wiedział, co zrobi w okolicznościach, w których jeszcze się nigdy nie znalazł. Chcę, abyście byli wolni od trosk, mówi apostoł Paweł. Święty to istota o olbrzymich możliwościach, ukształtowana poprzez zawiadujący wszystkim charakter Boga. Ponadnaturalne głosy, sny, ekstazy, wizje i manifestacje mogą, ale nie muszą być oznaką woli Bożej. Słowa Pisma Świętego, polecenia świętych, silne przekonanie odczuwane w trakcie modlitwy mogą, ale nie muszą być oznaką woli Bożej. Jedyny test, który można znaleźć w Biblii, to rozeznanie pomiędzy osobowym Bogiem a osobistą relacją z Nim, poświadczaną dalej w mowie i czynie. Uderzającą linią demarkacyjną wyznaczającą granicę pomiędzy Bożym prowadzeniem i wszelkim innym prowadzeniem jest to, że wszelkie inne ponadnaturalne prowadzenia tracą z oczu ludzką osobowość i Boską osobowość, i kończą się omdleniem w absolutną nicość. Na każdym etapie Boskiego prowadzenia, które widzimy w Biblii, te dwa elementy stają się coraz bardziej wyraźne: Bóg i ja sam.

***
Biblia jest Słowem Bożym. Musimy jednak znowu o to zapytać,ponieważ wszyscy poznaliśmy bojowników o Biblię jako Słowo Boże, których nie powinniśmy zbyt szybko nazywać świętymi, bo wielu z nich dowodziła praw z logiki, a nie z Biblii; tak iż padła odpowiedź bardziej ostrożna: „Biblia zawiera słowo Boże”. To najbardziej kardynalny błąd i prowadzi do mistycznego życia religijnego, które za sprawą tego, iż jest „szczególne” szybko staje się fałszywe (por. 2P 1:20). Biblia jest Słowem Bożym tylko dla narodzonych na nowo, którzy kroczą w światłości. Nasz Pan Jezus Chrystus, Słowo Boże, a także Biblia, słowo Boże, stoją lub upadają razem, nie można ich od siebie oddzielić bez katastrofalnych dla tego skutków. Nastawienie człowieka do naszego Pana determinowane jest przez jego nastawienie do Biblii.

***
Człowiek powinien w wielkim znużeniu odwrócić się od znacznej część religijnej literatury naszych dni, która jest bezmyślna, skupiona na zaspokajaniu podstawowych potrzeb. Myśleć dla chrześcijanina, to rzadkie osiągnięcie, tym bardziej, że ten osobliwy zakwas, który stawia na ignorancję, zbiera swoje gnuśne żniwo. Mówić o Platonie wśród większości kaznodziei chrześcijańskich, szczególnie pośród kaznodziei uświęcenia, nie tyle oznaczałoby napotkania beztroskiej ignorancji, co raczej próżnej pychy, która chlubi się nieznajomością niczego poza Biblią, co, z wielkim prawdopodobieństwem, oznacza również nieznajomością samej Biblii. Myślenie chrześcijańskie to rzecz trudna i rzadka; tak wielu zdaje się ignorować w swojej bezmyślności sam fakt, że pierwszym wielkim przykazaniem naszego Pana jest: Będziesz miłował Pana, Boga swego (...) z całej myśli swojej. Żaden umysł, poza Umysłem naszego Pana, nie skupił się tak bardzo na wątku Boskiego prowadzenia przez Symbole, jak właśnie umysł Platona. Zobaczył on to z wielką jasnością wizji, którą przewyższali jedynie prorocy inspirowani przez Boga. Nie dziwi zatem, iż wielu we wczesnych dniach myślącego chrześcijaństwa chciało włączyć go do grona Ojców Kościoła. Co mamy rozumieć pod pojęciem symbol? Symbol reprezentuje duchową rzeczywistość poprzez obrazy lub właściwości naturalnych rzeczy.

***
Nieustannie zapadamy na próżny sentymentalizm, myśląc o sługach Bożych. Nic dziwnego, że Bóg podnosi swoje sługi od czasu do czasu, potrząsając nimi i strząsając z nich pasożyty.

***
Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się, że musiałeś zrobić coś dla swojego psa, żeby ten wydobrzał, coś co bardzo boli - wyciągnąć cierń z jego łapy, przemyć ranę albo coś w tym stylu? Jeśli tak, to na pewno zapamiętałeś ten wyraz tępej elokwencji w oczach swojego psa, gdy spoglądał na ciebie; to, co mu robiłeś strasznie bolało, a jednak z jego oczu zdawało się przemawiać niezmierne zaufanie do ciebie, jakby mówił: Nie mam bladego pojęcia co robisz. To, co robisz, boli, ale nie przestawaj. Oto odpowiednia ilustracja cierpienia według woli Bożej. Patrzeć na cierpienie oczami, które nie znają Boga, to sprawić, że usta zniesławiają Najwyższego. Współczuć z cierpiącymi, nie poznawszy najpierw Boga, to nienawidzić Chrystusa.

***
Stoik pokonuje świat przez wyzbycie się namiętności; święty pokonuje świat poprzez namiętność. Cierpienie wyrażone przez aktywne czynienie dobra jest błogosławioną i dobroczynną reakcją na życie. Dla uświęconej duszy wola Boża jest jej absolutnym życiem, tak naturalnym jak oddychanie. Chory człowiek posiada intelektualną wiedzę o tym, czym jest zdrowie, a grzeszny człowiek posiada intelektualną wiedzę o tym, czym jest wola Boża; ale uświęcone serce jest wyrazem woli Bożej. Jego mottem jest: „Mój Ojciec może uczynić wszystko, co zechce ze mną, może błogosławić mi do śmierci albo dać mi gorzki kielich; pragnę czynić Jego wolę”.

***
Czy terror, który panuje na świecie, wywołuje panikę: panikę zrodzoną z tchórzostwa i egoizmu? Każdy, kto wpada w panikę, rzuca się po wszystko zawsze dla siebie, bez względu na to, czy jest to cukier, masło czy państwo. Jezus nigdy by nie pozwolił, aby jego uczniowie panikowali. Jedną z największych zbrodni, jaką mógł popełnić uczeń, wedle Jezusa Chrystusa, to martwić się. Gdy tylko zaczynamy kalkulować wykluczywszy Boga, popełniamy grzech. Nie obruszaj się, bo to prowadzi do złego (Ps 37:8). Stawmy czoła faktom. Niewielu z nas jest w stanie stawić czoła faktom, wolimy nasze fikcję. Nasz Pan uczy nas, abyśmy zawsze w pełni potrafili stawić czoła faktom i mówi: Gdy zaś usłyszycie o wojnach i rozruchach, nic lękajcie się.

***
Początkiem obżarstwa jest obojętność na obżarstwo wyrażana przez pobłażanie sobie. Musimy troszczyć się o to, abyśmy w trakcie obecnych okropieństw, gdy wojna, pożoga i cierpienie są wszechobecne, nie zamknęli się w naszym własnym świecie i nie zaczęli ignorować wymagań, które mają wobec nas nasz Pan i nasi bliźni, czyli służenia modlitwą wstawienniczą, gościnnością i troską o innych.

***
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany”. Narodzić się na nowo z Ducha Bożego oznacza, że musimy najpierw puścić zanim pochwycimy. Żyje wielu ludzi, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa, ale którzy nie wyrzekli się niczego, a z tej przyczyny nigdy niczego nie otrzymali, w dalszym ciągu żyją życiem, które nie zostało wyrzeczone, a te wielkie słowa Apostoła Pawła brzmią dla nich zupełnie jak obcy język, są zupełnie niepraktyczne, jak „z kosmosu”, dosłownie „nie ma w nich nic”. Ale, błogosławione niech będzie imię Pańskie, zaiste coś w tych słowach jest! Na pierwszym etapie wyrzec się trzeba wszelkich pretensji. To, co Jezus Chrystus chce, abyśmy Mu pokazali, to nie nasza dobroć, uczciwość, ani nasze dzieła, ale nasz prawdziwie lity grzech, to jest wszystko, co On może wziąć. On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą; ale musimy zrzec się wszelkich pretensji do bycia czymkolwiek, musimy wyrzec się wszelkich roszczeń do bycia godnymi Bożej uwagi. To oznacza bycie przekonanym o grzechu.

***
Gdy Chrystus jest kształtowany w nas poprzez moc odrodzenia, nasze naturalne życie doświadcza miecza, cierpienia, którego nigdy byśmy nie poczuli, gdybyśmy się nie narodzili na nowo z Boga. Naturalne w nas chce, aby Syn Boży wykonał Wielkie Boże Dzieła po naszemu. Cóż lepszego mogłoby być od Syna Bożego manifestującego swoją obecność w nas? Tysiące zbawionych jednego dnia. My sami, przemienieni i eksponowani jako wspaniałe okazy tego, co Bóg może uczynić!!! Coś cudownego uczynionego pod wypływem naszych naturalnych  (niegrzesznych) istnień!!! Chcemy, aby zrobił to lub tamto, żądamy, aby to zrobił, pospieszamy Go i mówimy „Najwyższy czas”, ale otrzymujemy od Boga prawdziwego szacha i nie jesteśmy w stanie ponownie otworzyć naszych ust do Niego. Gdy cuda naszego Pana działają w nas, to zawsze manifestują się poprzez utemperowane, w pełni wstrzemięźliwe życie.

***
Życie Boże w nas manifestuje się poprzez duchową koncentrację, a nie przez pobożną samoświadomość, ponieważ pobożna samoświadomość wytwarza uwielbienie dla modlitwy, a to jest antychrześcijańskie.

***
Nie jest łatwo modlić się publicznie i niewielu z nas chętnie naraża swoją emocjonalną równowagę, aby spełnić prośbę naszego Pana, ale dlaczego niemielibyśmy zaburzyć naszej emocjonalnej równowagi? Dlaczego tak wiele publicznych spotkań modlitewnych ma być zrujnowanych przez gadatliwego brata, który tak naprawdę się nie modli, ale prowadzi wywód teologiczno-doktrynalny? Wszyscy ubolewamy nad takim nadużyciem publicznego spotkania modlitewnego, ponieważ to rzecz niegodziwa, aby zawłaszczać sobie czas świętych; a jednak tak na prawdę upomnieć należy pokornego świętego, który powinien się modlić, gdy nadarza się okazja, nie dając w ten sposób okazji do działania nieprzyjacielowi.

***
Modlitwa wstawiennicza jest częścią Bożego suwerennego planu. Jeśli nie byłoby świętych modlących się za nas, nasze życie byłoby bez porównania bardziej jałowe, a w związku z tym odpowiedzialność tych, którzy nigdy nie wstawiają się za innymi i którzy wstrzymują błogosławieństwo przeznaczone dla innych, zaiste jest straszna.

***
Właściwą doktryną czy ewangelią chrześcijaństwa jest całkowite uświęcenie, poprzez które Bóg bierze najmniej obiecującego człowieka i czyni go świętym.

***
Cóż za słabość! Nasz Pan mieszkał przez trzydzieści lat w Nazarecie ze swoimi braćmi, którzy w Niego nie wierzyli (J 7:5); spędził trzy lata w sławie, pośród skandalu i w nienawiści; zafascynował sobą tuzin analfabetów, którzy pod koniec tego trzyletniego okresu porzucili Go i uciekli (Mk 14:50); wreszcie, został aresztowany przez władze i ukrzyżowany poza miastem. Osądzony z każdego możliwego punktu widzenia, poza Duchem Bożym,Jego życie było największą manifestacją słabości, oczywistej dla pogan sądzących, że w tym momencie zarówno On sam, jak i jego szalona opowieść zostały unicestwione na zawsze.


Oswald Chambers - Dyscypliny chrześcijańskiego życia / tom 1 i 2

poniedziałek, 14 maja 2018

We wszechmocnym Bogu to absolutnie proste

Mówi się, że człowieka, który się nie modli, czeka w życiu cierpienie; ale ja w to wątpię. Modlitwa jest przeszkodą na drodze do realizacji osobistych ambicji i zapracowany człowiek po prostu nie ma czasu, aby się modlić. Ucierpi na tym Boże życie, które jest w nim, które karmi się nie pokarmem, lecz modlitwą. Jeśli postrzegamy modlitwę jako sposób na rozwój osobisty, nie będzie w niej nic wartościowego; także w Biblii próżno szukać takiego pojmowania modlitwy. 

***

Jak trudno jest żyć świętym życiem, ale we wszechmocnym Bogu to absolutnie proste, gdyż tak wiele dał, aby uczynić to możliwym. Wystrzegajcie się podkreślania tego, ile modlitwa kosztuje nas; Bóg zapłacił najwyższą cenę, abyśmy mogli się modlić. Jezus nie powiedział im: „zadręczajcie się”, ale "czuwajcie ze Mną".

***


Zwycięzca to ten, który walczy i zwycięża; więcej niż zwycięzca to ten, który walczy z łatwością i odnosi przytłaczające zwycięstwo. Toczymy walkę nie przeciw ciału i krwi, lecz przeciw władzom i zwierzchnościom. Nie możemy zagrozić im swoim intelektem czy organizacją, odwagą, zamysłem czy przenikliwością, nie możemy im zagrozić w żaden sposób, o ile nie będziemy opierać się na Odkupieniu. 


***

Tak jak Chrystus znał serce i umysł, swojego Ojca, tak przez potężny chrzest Duchem Świętym Jezus może podnieść ze sobą każdą duszę do okręgów niebieskich, aby objawić jej mądrość i zrozumienie umysłu Bożego. 


***


Myślimy o modlitwie jako o przygotowaniu do pracy albo o odpoczynku po wykonaniu pracy, podczas gdy modlitwa jest w swej istocie pracą. To najwyższa aktywność wszystkiego, co w nas szlachetne.


***

Abraham nie miał w sobie krzty fanatyzmu, nie trzymał się wiernie tego, co Bóg powiedział, ale samego Boga, który to powiedział. Bóg powiedział: Ofiaruj Izaaka, a potem: Nie rób tego. Fanatyk powiedziałby wtedy: „Będę trzymał się tego, co Bóg powiedział; ten drugi głos pochodzi od diabła”.


***

Według Nowego Testamentu modlitwa jest Bożą odpowiedzią na nasze ubóstwo, a nie mocą. którą wykorzystujemy, aby uzyskać odpowiedź.



Oswald Chambers - Jeśli prosić będziecie

środa, 7 marca 2012

Dłużej nie wytrzymam.

"Ponieważ zachowałeś Mój nakaz wytrwałości..." Obj.3,10

Wytrwałość jest czymś więcej niż tylko trzymaniem się czegoś do końca. Życie człowieka świętego znajduje się w rękach Bożych jak łuk i strzała w rękach łucznika. Bóg celuje w coś, czego święty nie widzi, ale Pan nadal trzyma napięty łuk, a święty po chwili mówi: Dłużej nie wytrzymam. Jednak Bóg nie zwraca na to uwagi i nadal napina łuk, aż Jego cel staje się widoczny, i wtedy wypuszcza strzałę. Zaufaj Bożym rękom. Czy jest w twoim życiu coś, do czego potrzeba ci wytrwałości? Przez wytrwałość swojej wiary zachowaj bliską więź z Jezusem Chrystusem. Mów wraz z Hiobem: Choćby mnie zabił Wszechmocny - ufam.
Wiara to nie słabe i godne politowania uczucie, lecz silna i żywotna ufność, oparta na fakcie, że Bóg jest świętą miłością. Wiara to największy wysiłek twego życia - całkowite powierzenie się Bogu.
W Jezusie Chrystusie Bóg zrobił wszystko, by nas zbawić, a teraz oczekuje, abyśmy z ufnością wszystko Mu powierzyli. Są w naszym życiu dziedziny, których wiara jeszcze nie przeniknęła - miejsca, których życie Boże dotąd nie opanowało. W życiu Jezusa Chrystusa nie było takich dziedzin i nie powinno ich też być w naszym życiu. Jezus modlił się: A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie. (J17,3). Życie wieczne to takie życie, które może niewzruszenie sprostać wszystkiemu. Jeżeli takie będzie nasze przekonanie, wówczas nasze życie stanie się pełne romantyzmu - chwalebnej możliwości ciągłego oglądania wspaniałych rzeczy. Bóg wychowuje nas, prowadząc do tego kluczowego miejsca swojej mocy.

Oswald Chambers - Ku Tobie, Boże mój

wtorek, 3 stycznia 2012

Błogosławieni...

Kazanie na górze prowadzi cielesnego człowieka do rozpaczy, i właśnie to jest celem Jezusa. Gdy osiągamy punkt rozpaczy, pragniemy przyjść do Jezusa jako nędzarze i przyjąć Jego dobro. "Błogosławieni ubodzy w duchu" - oto pierwsza zasada królestwa. Dopóki żyjemy zarozumiałą, opartą na własnej sprawiedliwości myślą, że możemy działać jeśli Bóg pomoże - On pozwoli nam tak funkcjonować, aż skręcimy kark naszej ignorancji na jakiejś przeszkodzie. Wtedy dopiero będziemy chcieć przyjść i otrzymywać Jego dobro. Opoką Królestwa Jezusa Chrystusa jest bieda, a nie posiadanie; nie decyzje dla Jezusa, lecz poczucie całkowitej daremności - "nie potrafię nawet tego zacząć". Wtedy, mówi Jezus, "błogosławieni jesteście". Tak właśnie wygląda początek, choć przekonanie że jesteśmy biedni może zabrać nam trochę czasu.


Oswald Chambers - Kazanie na górze - rozważania